Monthly Archives

Maj 2016

Damsk-o-matt Think-o-matt

Czy jesteś piękna?

Latamy w kosmos, konstruujemy układy scalone, których skalę integracji należy mierzyć w nanometrach, potrafimy nie zjeść całej paczki chipsów na raz, a pomimo tylu lat walki o emancypację pojęcie piękna wciąż łączy się wyłącznie z wyglądem. Nie ze mną te numery.…

Continue Reading

Life-o-matt Psych-o-matt Think-o-matt

Nikt nie jest surowszy od ciebie

Jak to jest, że porównując się do innych (które samo w sobie jest złe – nie rób tego) po 0,5 ms jesteś w stanie wytknąć swoje braki: czego nie potrafisz, mniejsze cycki czy gorsze ciuchy, a wszystkie twoje osiągnięcia i zalety odpływają nagle do odległych krain, które są cholernie słabo skomunikowane z całą resztą twoich życiowych miejsc?…

Continue Reading

Life-o-matt Think-o-matt Wkurw-o-matt

Nie bądź miły dla innych

Chociaż nam zawsze powtarzano coś odwrotnego. Bądź miły, to inni będą dla ciebie też mili. Poświęcaj się, to inni też się dla ciebie poświęcą. Dostaniesz w twarz, to nadstaw drugi policzek. Po wyjściu z toalety umyj ręce. I wiecie co? To wszystko gówno prawda. No, może poza myciem rąk. Nie wiem jak, kurwa, można tego nie robić, niezależnie czy się trzymało właśnie swoje przyrodzenie, czy tylko głaskało się je przez kawałek celulozy.…

Continue Reading

Think-o-matt

Zatrzymaj się na chwilę i spójrz

Cele. Zawsze dążymy do jakiegoś celu. Najpierw je sobie wyznaczamy, opracowujemy strategię do ich osiągnięcia, wdrażamy ją w życie i choć po drodze okazuje się, że 85% planów poszło się jebać, bo zawsze pojawi się coś nieprzewidzianego, to ostatecznie gdzieś docieramy. Powiedziałbym, że do mety, ale patrząc na te wszystkie obce drogowskazy mijane po drodze ciężko powiedzieć, czy aby na pewno do mety właściwej, a nie wyścigu rozgrywanego gdzieś obok, w którym kompletnie nie planowaliśmy brać udziału. A jakby tak się zatrzymać…

Continue Reading

2-w-1 Life-o-matt Matt-and-Sonia Think-o-matt

Jeśli skakać, to tylko na główkę

Widzisz przed sobą pomost. Jest długi, wąski, brakuje w nim desek, a pozostałe są albo śliskie, albo spróchniałe. Żałujesz, że na niego wszedłeś, bo na brzegu został wygodny koc i turystyczna lodówka z piwem. Wiesz jednak, że jeśli zawrócisz, to kolejnym razem na ten pomost będzie wejść jeszcze trudniej. Więc rozpędzasz się, żeby nie mieć czasu na zastanowienie i skaczesz wkurwiony przebytą drogą. Na główkę.…

Continue Reading